Zdjęcie jako jedyny dowód w sprawie

Śledztwa i procesy kojarzą nam się zwykle z gromadzeniem wielu dowodów. Przed oczami zwykle mamy małe, foliowe torebki z przeróżnymi przedmiotami. Jednak praktyka często wygląda o wiele mniej barwnie. Czy można skazać kogoś na podstawie jednego dowodu – na przykład zdjęcia? Zdjęcie jako dowód – czy to jest możliwe?

 

 

Czym jest dowód?

Pojęcie dowodu w Polskim prawie jest bardzo wieloznaczne. Ustawodawca w treści przepisów Kodeksu postępowania cywilnego niekonsekwentnie używa terminów ,,dowód’’ i ,,środek dowodowy’’. Pojęcia te stosowane są czasem zamiennie, choć według artykułu 236 KPC ,,(…)sąd, wydając postanowienie o przeprowadzeniu dowodu, zobowią­zany jest do określenia konkretnego środka dowodowego’’- znaczenie procesowe obu tych słów jest więc różne, mimo ich zamiennego stosowania. W związku z wieloznacznością pojęcia ,,dowód’’ postulowano nawet, żeby z tegoż pojęcia zrezygnować. Czy w takim razie zdjęcie jako dowód w sprawie będzie wzięte pod uwagę?

 

Hierarchia dowodów – zdjęcie jako dowód?

Polskie prawo nie przewiduje hierarchiczności dowodów. Dowodem na popełnienie przestępstwa może być wszystko – o ile tylko pomaga wskazać, kto był sprawcą. To od sądu zależy ocena środka dowodowego. Od tej zasady istnieją pewne wyjątki- na przykład przyznaje się pierwszeństwo dowodom z dokumentu(dokument w rozumieniu prawa to wszystkie dokumenty pisemne) w stosunku do dowodów ze świadków lub ze stron.

 

Minimalna liczba dowodów?

Nie istnieje żadna ustawa, która by wskazywała, ile dowodów potrzeba, aby zapadł wyrok skazujący. Może być więc tak, że wystarczy tylko jeden wyrok, aby zapadł wyrok korzystny dla oskarżyciela. Zdarzają się oczywiście również sytuacje odwrotne – mimo dużej ilości zeznań świadków i dowodów nie da się udowodnić czyjejś winy. Aby wyrok mógł zostać wydany konieczne jest zidentyfikowanie sprawcy, ustalenie, że dopuścił się on czynu zabronionego ustawą i wykazanie winy sprawcy.

 

 

Zdjęcie jako dowód – jedyny

Zdjęcie może więc być nie tylko dowodem w sprawie, ale również- jedynym dowodem. Jakie kryteria musi spełniać? Załóżmy, że mamy do czynienia z wykroczeniem drogowym np z parkowaniem w niedozwolonym miejscu.

Co powinno znajdować się na zdjęciu, aby mogło ono pełnić funkcję jedynego dowodu?

  • dowód, że zdarzenie miało miejsce – widoczny zaparkowany samochód,
  • dowód, że samochód został zaparkowany nieprawidłowo – na zdjęciu powinien znajdować się na przykład znak zakazu zatrzymywania się,
  • dowód, że to osoba, którą chcemy oskarżyć, zaparkowała samochód – na zdjęciu musi się znajdować kierowca (nie można ukarać osoby, na którą zarejestrowany jest samochód, trzeba znaleźć rzeczywistego sprawcę).

Stalking – przestępstwo XXI wieku

Stalking to pojęcie stosunkowo nowe w Polskim prawie. Ustawa określająca, czym jest stalking, została wprowadzona dopiero w 2011 roku. Co dokładnie kryje się pod tym pojęciem?

 

 

Skąd się wzięło pojęcie stalkingu?

Słowo ,,stalking’’ pochodzi z języka angielskiego oznacza podchody, skradanie się. Jako zjawisko negatywne pierwszy raz został zauważony w Stanach Zjednoczonych w latach 80 XX wieku – w ten sposób opisywano obsesyjne podążanie fanów za gwiazdami Hollywood. Obecnie pojęcie to dotyczy uporczywego nękania – śledzenia, wysyłania wiadomości, wręczania niechcianych prezentów.

 

Stalking w Polskim prawie

To, czym w Polskim prawie jest stalking określa przepis art 190 ustawy Kodeks Karny. Został dodany w 2011 roku- wraz z rozwojem internetu zjawisko stalkingu stało się powszechne, a nękający zyskali nowe sposoby dręczenia swoich ofiar – za pośrednictwem Facebooka, poczty elektronicznej itp. Stalking jest przestępstwem przeciwko wolności człowieka. Jego istotą jest wzbudzenie poczucia zagrożenia i naruszenie prywatności ofiary. Istnieją dwie postaci stalkingu określane przez polskie prawo – uporczywe nękanie oraz podszywanie się pod daną osobę.

 

Uporczywe nękanie – na czym polega?

Nękanie to gnębienie kogoś, poprzez śledzenie, nagabywanie, ciągłe wysyłanie wiadomości pocztą elektroniczną lub tradycyjną, dzwonienie itp. Istotą uporczywości natomiast jest fakt, że osoba nękająca ignoruje prośby ofiary o zaprzestanie konkretnych działań. Aby można było mówić o uporczywości, niechciane zachowania muszą się powtarzać wielokrotnie – kilkukrotna próba dodzwonienia się do kogoś czy kilka wiadomości nie jest uporczywym nękaniem. Uporczywość wskazuje na charakter umyślny działania sprawcy. Oprócz uporczywości, czynnikiem, który musi się pojawić, aby sprawca mógł zostać skazany, jest wywołanie poczucia zagrożenia u ofiary, uzasadnionego okolicznościami.

 

Kradzież tożsamości

Kodeks karny przewiduje dwie postaci kradzieży tożsamości. Pierwsza z nich to wprowadzenie w błąd otoczenia co do swojej tożsamości, druga – robienie użytku z czyjegoś użytku i danych osobowych. Wykorzystanie takie nie jest przestępstwem tylko w obrocie prawnym, ale również w życiu prywatnym. Przestępstwo z tego artykułu wymaga zamiaru bezpośredniego – celem jest wyrządzenie osobistej lub majątkowej szkody.

 

 

Niepokojenie – również przestępstwo

Jeśli brakuje czynnika uporczywości- nękanie trwa krótko i nie jest intensywne, taki czyn również podlega karze. Jeśli celem było dokuczenie lub wprowadzenie w błąd. Przewidywana kara to ograniczenie wolności, grzywna lub nagana.

Alkohol w miejscach publicznych – co wolno, a czego nie?

Wakacje nieodzownie kojarzą się z alkoholem pitym pod gołym niebem. Piwo w puszkach nad rzeką, plastikowe kubki na festiwalach muzycznych, ogródki piwne – bez tego nie ma w Polsce lata. Gdzie można pić alkohol, żeby nie narazić się na nieprzyjemności?

 

 

Miejsca publiczne – gdzie można pić alkohol pod chmurką?

Gdzie można pić alkohol? Po nowelizacji ustawy w 2018 roku pić nie można w żadnym miejscu publicznym – wcześniej było to niedozwolone w takich miejscach jak parki, place czy ulice, można więc było napić się piwa np. na bulwarach nad rzeką. Czym jest miejsce publiczne? Ustawodawca nie określa tego jednoznacznie. Według wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 21 września 2015 roku (sygn. K 28/13):
Działanie „w miejscu publicznym” musi być podjęte w przestrzeni dostępnej dla ogółu, do której nieograniczony dostęp ma bliżej nieokreślona liczba ludzi. Przykładowo, miejscem publicznym są: ulica, plac, park, sklep czy obiekt użyteczności publicznej (dworzec, urząd). Wskazuje się ponadto w literaturze, że miejscem publicznym jest również takie, do którego można wejść za okazaniem biletu czy karty wstępu − np. teatr, kino, stadion sportowy.

Alkoholu możemy napić się więc wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych- ogródkach piwnych, specjalnie wydzielonych strefach na festiwalach i innych imprezach plenerowych oraz na własnej działce lub balkonie- nawet, jeśli nie są wyraźnie wydzielone.

 

Gdzie można pić alkohol? – sprzedaż nocna

Oprócz zakazu picia pod gołym niebem, nowa ustawa wprowadza również inne ograniczenia. Daje ona samorządom możliwość ograniczenia sprzedaży alkoholu, poprzez nakładanie limitów na ilość punktów. Przed nowelizacją przy ustalaniu liczby punktów, które mogą sprzedawać alkohol, brano pod uwagę tylko te, w których można kupić trunki mocniejsze niż 4,5%. Obecnie bierze się pod uwagę również sklepy oraz bary, które sprzedają alkohol o mocy do 4,5%. Gminy mogą również ograniczyć sprzedaż alkoholu między godziną 22 a 6 rano. Krótsze są również zezwolenia na sprzedaż alkoholu- wydaje się je na maksymalnie 2 lata.

 

 

Co grozi za picie w miejscu publicznym?

Jeśli mimo zakazu zdecydujemy się na piwo lub inny trunek ,,pod chmurką’’ to w przypadku złapania grozi nam mandat. Zapłacimy 100 zł, w formie mandatu gotówkowego- na miejscu, lub kredytowego- do opłacenia w ciągu 7 dni. Jeśli tego nie zrobimy, zostanie przeprowadzona egzekucja w trybie administracyjnym- kwota zostanie potrącona z podatku lub odwiedzi nas komornik. Przysługuje nam również prawo do odmowy przyjęcia mandatu- wtedy sprawa kierowana jest do sądu.

Domowa produkcja alkoholu – co wolno, a czego nie?

Produkcja domowych alkoholi to często rodzinna tradycja. Wszyscy chętnie sięgają po domowej roboty nalewki, wina czy piwa. Pojawia się zatem pytanie, czy własna produkcja alkoholu jest legalna? Co robić, a czego nie, żeby nie narazić się na konflikt z prawem?

 

 

Czego nie wolno?

Aby produkować w Polsce legalnie alkohol etylowy trzeba uzyskać wpis do rejestru, który jest prowadzony przez ministra rolnictwa. Produkcja musi odbywać się pod ścisłą kontrolą, spełniać normy bezpieczeństwa, jakości i przepisów związanych z akcyzą. Przepisy te dotyczą nie tylko przedsiębiorców, ale również osób prywatnych. Własna produkcja alkoholu, nawet bez zamiaru sprzedaży, jest karalna. Wymiar kary zależy od tego, na jaką skalę produkowany jest nielegalny alkohol. Jeśli ilość domowego bimbru jest niewielka, a produkujący nie jest recydywistą, kara zwykle zostaje złagodzona ze względu na niewielką szkodliwość społeczną czynu. Natomiast w przypadku produkowania masowych ilości z wyraźnym zamiarem sprzedaży sąd może zasądzić wysoką karę.

 

Własna produkcja alkoholu – czy wolno?

Polskie prawo pozostaje surowe jedynie w kwestii domowego bimbru. Domowe nalewki możemy swobodnie produkować na własny użytek, należy jednak pamiętać, że nie mogą one być wytwarzane na bazie nielegalnego spirytusu- należy się zaopatrzyć w spirytus z legalnego źródła. Oczywiście zakazana jest sprzedaż tego typu wyrobów- można je wytwarzać tylko na własny użytek. Podobnie, możemy wytwarzać w domowym zaciszu wina, piwa oraz cydry. Można również sporządzać domową wódkę, jednak podobnie jak w przypadku nalewek, musi ona być wyprodukowana na bazie legalnego spirytusu. Aby nasza produkcja była legalna, musi spełniać kilka przesłanek- być wytwarzana w domowy sposób, na własny użytek i bez przeznaczenia na sprzedaż. Te domowe alkohole są zwolnione z podatku akcyzowego, nie podlegają również przepisom związanym z rejestracją działalności w zakresie produkcji wyrobów winiarskich.

 

 

Własna produkcja alkoholu na własny użytek – czyli jaki?

Wszystkie wymienione alkohole, które można wytwarzać legalnie w domu, mogą być przeznaczone wyłącznie na własny użytek. Jaki jest jego zakres? Prawo mówi, że własny użytek oznacza korzystanie z wyprodukowanego alkoholu wyłącznie w sytuacjach prywatnych. Możemy więc poczęstować domową nalewką gości na imieninach czy wręczyć butelkę własnoręcznie zrobionego wina znajomemu na urodziny. Nie wolno nam natomiast zaserwować wytwarzanego w warunkach domowych alkoholu na imprezie firmowej, podać go gościom w naszym hotelu czy restauracji.

Kto może dokonać stwierdzenia zgonu?

Śmierć człowieka, poza oczywistą żałobą, niesie za sobą dużo skutków prawnych, m.in. otwarcie spadku oraz powołanie do spadkobrania. Dlatego też niezwykle istotne jest precyzyjne ustalenie chwili zgonu, stwierdzenie, że w ogóle nastąpił, w jaki sposób, a następnie przygotowanie odpowiedniej dokumentacji. Na chwilę obecną to, jak ma wyglądać stwierdzenie zgonu i jego przyczyny, regulowane są są przez ustawę o cmentarzach i chowaniu zmarłych oraz wydane na jej podstawie rozporządzenie ówczesnego Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej.

 

 

Stwierdzenie zgonu

Obowiązujące przepisy we wspomnianym już rozporządzeniu stanowią, że zgon oraz jego przyczynę stwierdza się w karcie zgonu. Jak się jednak okazuje, ustalenie osoby, która zostanie do tego zobowiązana, wcale nie jest łatwe. Przepisy regulujące tą kwestię są archaiczne – pochodzą bowiem z połowy ubiegłego wieku. Mimo ich widocznego zestarzenia i licznych postulatów, do dzisiaj nie zostały znowelizowane. Sama zasada mówi zaś, że obowiązek stwierdzenia zgonu spoczywa na lekarzu, który może stwierdzić go na podstawie osobiście wykonanych badań i analiz. W uzasadnionych przypadkach lekarz (za wyjątkiem lekarza dentysty), może odmówić wystawienia karty zgonu, dopóki nie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. – art.43 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

 

Kto może stwierdzić zgon?

Lekarz, który jako ostatni w czasie 30 dni przed zgonem udzielał choremu świadczeń lekarskich, ma też obowiązek wystawić kartę zgonu. Sprawa komplikuje się, gdzie takiego lekarza w ogóle nie było bądź jest on oddalony więcej niż 4km od miejsca, gdzie znajdują się zwłoki. Zdarzyć może się również, że taki lekarz nie będzie w stanie dokonać oględzin zwłok i wystawić karty zgonu w ciągu 12 godzin od chwili wyzwania z powodu choroby lub innej uzasadnionej przyczyny. W takich przypadkach kartę zgonu wystawia inny lekarz, na przykład ten, który stwierdził zgon w trakcie wezwania do nieszczęśliwego wypadku lub nagłego zachorowania. Może być to też lekarz zatrudniony w przychodni bądź ośrodku zdrowia znajdującego się najbliżej miejsca zgonu. Obecne, już przestarzałe przepisy, takie kompetencje dają także położnym wiejskim, jeśli nastąpił zgon noworodka pozostającego pod jej opieką przed 7 dniem życia, a najbliższa przychodnia lub ośrodek zdrowia oddalony jest o więcej niż 4km.

 

Stwierdzenie zgonu i obowiązki osoby uprawnionej

Przede wszystkim osoba wystawiająca kartę zgonu musi również ustalić tożsamość zwłok. Musi też osobiście dokonać ich oględzin w ciągu maksymalnie 12 godzin od wezwania. Kolejnym krokiem jest przeprowadzenie wywiadu wśród osób z otoczenia zmarłego – ważne jest ustalenie okoliczności zgonu. Do tego celu pomocna może okazać się dokumentacja dotycząca stanu zdrowia osoby zmarłej w okresie poprzedzającym zgon.
Należy mieć świadomość, że odmówienie wystawienia karty zgonu lub też odwlekanie w czasie jej wydania jest niemożliwe. Nawet jeśli dokładne ustalenie przyczyny zgonu wykracza poza nasze możliwości. Jeśli natomiast mamy uzasadnione podejrzenie, że przyczyną zgonu mogło być przestępstwo lub samobójstwo, lub też nie można ustalić tożsamości zwłok – należy natychmiast powiadomić o tym prokuratora lub policję. Wtedy kartę zgonu wystawia lekarz, który na zlecenie sądu lub prokuratora dokonał oględzin lub sekcji zwłok.

Zdarza się też śmierć pacjenta w szpitalu – w takiej sytuacji obowiązek stwierdzenia zgonu i dokonania oględzin zwłok ma lekarz nadzorujący, natomiast w przypadku jego nieobecności musi to zrobić lekarz dyżurny. Takie ustalenia są zawarte w § 2 i § 3 pkt 1 rozporządzenia w sprawie postępowania ze zwłokami osób zmarłych w szpitalu. To jeden z przypadków, w których zwłoki mogą być poddane sekcji, zwłaszcza w sytuacji, gdy zgon nastąpił przed upływem 12 godzin od przyjęcia do szpitala.

 

Oględziny zwłok

Jeśli nie ma żadnych podejrzeń, że przestępstwo było przyczyną zgonu, dopuszczalne pozostają wyłącznie zewnętrzne oględziny zwłok. Wówczas należy zwrócić szczególną uwagę na to, czy gdzieś na ciele nie ma widocznych śladów wskazujących na urazy ciała. Może zdarzyć się, że osoba dokonująca oględzin nie będzie lekarzem – wtedy do tej czynności trzeba wezwać dodatkowo dwie osoby. Z przebiegu oględzin należy spisać protokół, który podpisać muszą wszyscy uczestniczący w nich. Następnie taki protokół jest niezwłocznie przekazywany do właściwego urzędu miasta.

Gdy lekarz podejrzewa lub rozpoznaje zakażenie, chorobę zakaźną, bądź też stwierdza zgon z tego właśnie powodu, zobowiązany jest do zgłoszenia tego faktu inspektorowi sanitarnemu. Identyczny obowiązek zawiadamiania dotyczy także podejrzenia lub stwierdzenia, że zgon nastąpił z powodu zakażenia HIV lub zachorowania na AIDS. O takim postępowaniu stanowi art. 27 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

 

 

***

Obecne przepisy niewątpliwie wymagają nowelizacji – do tej pory wielokrotnie powodowały problemy wykonawcze i wątpliwości interpretacyjne przy ich stosowaniu. Problematyczne zdarzało się ustalenie, który lekarz powinien być uprawniony do stwierdzenia zgonu, co powodowało trudności w uzyskaniu karty zgonu przez rodzinę zmarłego. W związku z taką potrzebą, na początku 2018 powstał projekt ustawy o stwierdzaniu, dokumentowaniu i rejestracji zgonów, który przewiduje duże zmiany w tym zakresie – m.in. utworzenie stanowiska koronera, czyli urzędnika i wykształceniu medycznym, a także udzielenie kompetencji do stwierdzania zgonu ratownikom medycznym.

Czy głośna muzyka zakłóca ciszę nocną?

Nikt z nas nie chciałby słyszeć muzyki rozdzierającej boleśnie bębenki, która leci z głośników ustawionych na maksymalne decybele. Niezależnie od pory dnia. “Wolność Tomku w swoim domku” – ktoś by powiedział, bo przecież nie zakłóca ciszy nocnej, przecież jest dzień! Prawo jednak skutecznie egzekwuje takie wybryki.

 

 

Głośna muzyka u sąsiada słuchanie muzyki po 22

Warto mieć świadomość, że w języku prawniczym pojęcie ciszy nocnej nie istnieje. Cisza nocna została stworzona jako odpowiedź na potrzebę spokojnego życia oraz współżycia społecznego, wszak ludzie pracują, uczą się, a sen jest istotny. “Godziną policyjną” straszono zbyt hałaśliwych sąsiadów, co zazwyczaj pomagało osiągnąć zamierzony skutek niewielkim kosztem.

W Kodeksie Wykroczeń możemy jednak przeczytać, że “kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”, które to reguluje art. 51 KW.
Z wpisu wynika, że głośne zachowanie nocą nie jest zabronione, dopóki nikomu tym nie przeszkadzamy. Powinniśmy natomiast zadbać o to, by sąsiedzi zaakceptowali nasz hałas, lub posiadać w naszym lokum odpowiednie wyciszenia, które będą tłumić zbyt głośne dźwięki.

Można to również rozumieć w inny sposób – głośne słuchanie muzyki nie jest zabronione wyłącznie w nocy, a w każdym przypadku gdy zakłócany jest spokój innych osób.

 

Głośne słuchanie muzyki to manifestacja wolności?

Kodeks cywilny, na podstawie art. 144 KC stanowi, że nie można decydować się na działania, które przekraczają granice własności. Dźwięk muzyki jest tzw. immisją, i chociaż wydostaje się z głośnika znajdującego się na własności prywatnej, to rozprzestrzenia się on dalej i siłą rzeczy przedostaje do innych miejsc. Immisje są działaniami bezprawnymi, a ich granice wyznacza przeciętna miara zakłóceń wynikających ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości. Głośna muzyka u sąsiada będzie przeszkadzać, jeśli nie dostosował on swojego budynku do standardów hali koncertowej.

Dopóki nie zdarza się to zbyt często, to głośne słuchanie muzyki jest zupełnie normalne i nie powinno być uznawane za nic złego. Problem pojawia się, gdy takie zachowanie staje się notoryczne, a sąsiad nie respektuje Twoich próśb. Każdy ma prawo do spokoju i głośna muzyka u sąsiada nie jest w takim momencie niczym przyjemnym.

 

 

Głośna muzyka u sąsiada – czy ma prawo?

O ile nie przeszkadza reszcie sąsiadów, to taki człowiek jak najbardziej ma prawo do głośnego słuchania muzyki. Należy pamiętać, że oprócz spoczynku nocnego wskazuje się też na zakłócanie spokoju, porządku publicznego i wywoływanie zgorszenia w miejscu publicznym. Dlatego o ile sąsiad nie słucha głośno muzyki tańcząc jednocześnie nago na środku Twojego podwórka, to możesz jedynie upomnieć go za zakłócanie spokoju.

O tym, czy faktycznie miało miejsce zakłócanie spokoju, zdecyduje już sąd. Zakłócanie spokoju musi być zdarzeniem uciążliwym i występującym w pewnych okresach czasu lub stale. Impreza urodzinowa na przykład nie powinna być podpinana pod zakłócanie spokoju.

Jeśli masz jednak sąsiada, który codziennie słucha głośnej muzyki nie zważając na porę dnia, a Twoje upomnienia nic nie dają, zbierz dowody i wystosuj pozew. Nie za zakłócanie ciszy nocnej, a za podleganie pod zarzuty z art. 51 KW.

Przed wejściem na drogę sądową powinniśmy wziąć pod uwagę sytuacje, w których możemy zwalczać głośne słuchanie muzyki u sąsiada. Są cztery najważniejsze rzeczy:

  • stosunki miejscowe – czy jest to ogólne przyzwolenie, czy jednorazowy przypadek?
  • społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości – budynek mieszkalny czy klub muzyczny
  • charakter obszaru mieszkalnego – miasto czy wieś?
  • pojęcie cisza nocna nie istnieje – jest tylko zakłócanie spokoju.

Czym jest cisza nocna?

Pojęcie ciszy nocnej jest znane każdemu od dziecka – funkcjonuje ono już na koloniach czy zielonych szkołach. Zaznajomiony z nim jest także każdy mieszkaniec bloku. Ciszę nocną traktujemy zwykle jako coś niepodważalnego, czego trzeba przestrzegać. Co polskie prawo mówi o ciszy nocnej?

 

 

Cisza nocna – tylko zwyczaj?

Okazuje się, że godziny między 22 a 6, znane wszystkim jako cisza nocna, nie są nigdzie wspomniane w polskim prawie. Również samo pojęcie ,,cisza nocna’’ istnieje tylko zwyczajowo – żadna ustawa nie określa, czym ona jest. Skąd zatem wizyty policji na przedłużających się imprezach? Źródła należy szukać w kodeksie wykroczeń, a konkretnie w artykule 51; Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Nie jest określone jednak, w jakich godzinach odbywa się ,,spoczynek nocny’’. Czas ten może być regulowany wewnętrznie, przez właścicieli nieruchomości i nie musi się pokrywać ze zwyczajowymi godzinami między 6 a 22.

 

Dopuszczalny poziom hałasu

Jak głośne musi być wspomniane w kodeksie wykroczeń zakłócanie spokoju żeby kwalifikowało się do mandatu? Poziom dopuszczalnego hałasu określony został rozporządzeniem Ministra Środowiska. Jest to 65 dB podczas dnia oraz 56 dB w czasie nocy. Limit ten różni się jednak w zależności od miejsca- w strefach śródmiejskich miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców jest wyższy- 68 dB w dzień i 60 dB w nocy.

 

Immisja – co to takiego?

Oprócz artykułu 51 kodeksu wykroczeń istnieje jeszcze jeden przepis dotyczący zakłócania spokoju. Jest to artykuł 144 kodeksu cywilnego, w którym jest mowa o szkodliwych immisjach. Co oznacza to pojęcie? Immisja to nic innego jak działania właściciela na własnej nieruchomości, które mają wpływ na posesje sąsiednie.

Wyróżniamy:

  • Immisja bezpośrednia – bezpośrednie naruszenie cudzej własności np. wyrzucenie śmieci na czyjąś posesję
  • Immisja pośrednia – nie są celowe, wynikają z korzystania z nieruchomości – hałas, zapach itp.

 

 

Hałasu dotyczy więc tylko immisja pośrednia.Według artykułu 144 kodeksu cywilnego: Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

Jak określić, co jest ,,ponad przeciętną miarę’’, a co nie ? Według orzeczenia Sądu Najwyższego z 2002 roku: dopuszczalna miara zakłóceń ustalana jest przy zastosowaniu kryteriów obiektywnych, a istniejące normy administracyjne dopuszczalnych zakłóceń w postaci np. emisji hałasu mają znaczenie pomocnicze. Miarę ową należy więc ustalać według kryteriów obiektywnych, a nie subiektywnych – jeśli nadwrażliwemu sąsiadowi przeszkadzają nawet ciche rozmowy, nie może mieć do nas z tego tytułu żadnych negatywnych roszczeń.

Jak anulować przelew bankowy?

Wykonywanie przelewów to bardzo stresujący moment – podczas wpisywania 26-cyfrowego numeru konta może wydarzyć się wiele rzeczy, które finalnie sprawią, że w którymś momencie popełnimy błąd i pieniądze zostaną posłane do zupełnie innego odbiorcy. Czy da się i jak anulować przelew? Jak możemy odzyskać pieniądze posłane przypadkowo do obcej osoby?

 

 

Należy wiedzieć, że reklamacja przelewu wysłanego na niewłaściwy numer w ogóle nie zostanie przyjęta. Jest to nasza pomyłka i bank nie weźmie za nią odpowiedzialności. Niektóre z nich jednak wzięły pod uwagę możliwość wystąpienia takich błędów i udostępniły już swoim klientom możliwość podjęcia procedury wycofania przelewu, przewidując za to pewną opłatę. Jednak taka procedura rządzi się swoimi prawami. Wymaga od nas zgłoszenia się do banku, nim nasze pieniądze trafią do sesji Elixir, czyli zaraz po odebraniu przez bank naszego zlecenia.

Elixir to system obsługujący detaliczne rozliczenia międzybankowe w Polsce. Należy do Krajowej Izby Rozliczeniowej. W dni robocze w systemie Elixir odbywają się trzy sesje rozliczeniowe, czyli operacje przekazania środków pomiędzy bankami. Bardzo ważną informacją jest fakt, że KIR umożliwił bankom określanie własnych godzin przelewów bankowych. Tym samym każdy bank ma inne godziny przyjmowania zleceń płatniczych. Może też manipulować terminami księgowania przelewów.

Dużo większy problem możemy mieć w sytuacji, w której odbiorca naszego omyłkowego przelewu ma konto w tym samym banku co my. Wtedy wpłata zostaje zaksięgowana od razu, a anulowanie przelewu będzie niemożliwe.

 

Anulowanie przelewu i odzyskanie pieniędzy

Kiedy tylko zorientujesz się, że przelew został wysłany do nieprawidłowej osoby – sprawdź, czy w koncie osobistym jest opcja anuluj przelew/cofnij przelew. Jeśli nie, dzwoń od razu na infolinię by dowiedzieć się, jakie będą kolejne kroki, które musisz podjąć. Konsultanci cofną Twój przelew, o ile nie został zaksięgowany jeszcze w systemie KIR-u.

 

Odzyskanie pieniędzy po zaksięgowaniu błędnego przelewu

Ustawa o usługach płatniczych porusza kwestię odzyskania przypadkowo przelanych pieniędzy. Według przepisów instytucje finansowe (czyli banki) mają obowiązek poinformować odbiorcę błędnego przelewu o pomyłce oraz o konsekwencjach braku zwrotu przelanej sumy. Taka informacja musi dotrzeć do beneficjenta w ciągu trzech dni od dnia wykonania przelewu. Po tym bank tworzy specjalny rachunek zwrotu, na który powiadomiony już o zaistniałej sytuacji odbiorca musi pieniądze odesłać. Z tego rachunku cała kwota wróci do właściciela.

Według wspomnianej ustawy odbiorca błędnego przelewu ma miesiąc na zwrot środków. Ale co, jeśli nie będzie on chciał dokonać zwrotu pieniędzy? W takim przypadku bank ma pełne prawo udostępnić jego dane osobie, która omyłkowo przelew wykonała, a ta może pozwać przypadkowego nabywcę pieniędzy do sądu.

Nim jednak wejdziemy na drogę sądową, możemy najpierw wysłać wezwanie do oddania otrzymanych przez przypadek pieniędzy. Takie wezwanie musi zawierać: kwotę, termin odesłania pieniędzy i numer rachunku osoby, która chce odzyskać swoje środki.

 

 

Kodeks cywilny mówi, że…

Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. – Art.405

Otrzymanie przypadkowego przelewu jest niczym innym, jak bezpodstawnym wzbogaceniem się. To znaczy, że jeśli odbiorca naszych pieniędzy będzie wykazywał opór w oddaniu pieniędzy, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności prawnej.

Anulowanie przelewu lub też odzyskanie pieniędzy po zaksięgowaniu przelewu mogą być zatem bardzo kłopotliwą sprawą. Najlepszą radą jest uważne wprowadzanie danych oraz numeru konta, bez zbędnego pośpiechu. Niestety całkowite pozbycie się problemu pomyłki jeszcze długo nie będzie możliwe.

Czy FaceApp jest bezpieczną aplikacją?

W dobie smartfonów każdy z nas ściąga mnóstwo darmowych aplikacji. Ufamy miejscom takim jak sklep Google na tyle, że zwykle nie czytamy warunków korzystania przed pobraniem aplikacji. Czy możemy sobie w ten sposób zaszkodzić?

 

Wielki powrót aplikacji FaceApp

FaceApp to aplikacja, która powstała w 2017 roku. Za jej pomocą możemy ,,postarzyć’’ osobę na zdjęciu, zmienić jej płeć czy kolor włosów. Stała się ponownie popularna latem 2019 roku za sprawą wyzwania #AgeChallenge – celebryci, a za ich przykładem również inni użytkownicy publikowali swoje postarzone zdjęcia w mediach społecznościowych. Przy okazji powrotu popularności aplikacji FaceApp pojawiły się pytania o jej bezpieczeństwo. Użytkowników zaniepokoiły warunki korzystania z aplikacji oraz fakt, że siedziba firmy Wireless Lab, która wypuściła na rynek aplikację znajduje się w Rosji. Czy faktycznie jest się czego bać?

 

Zarzuty wobec aplikacji FaceApp

Największe wątpliwości w użytkownikach wzbudziła polityka prywatności aplikacji FaceApp. Zaniepokojenie wywołały takie zapisy jak dostęp do aparatu, plików cookie, numeru ID urządzenia czy galerii. Pojawiły się głosy, że aplikacja gromadzi nasze dane, takie jak zdjęcia z galerii, a nawet, że może sama wykonywać zdjęcia. Niepokój wzbudził również fakt, że aplikacja FaceApp łączy zdjęcia z innymi danymi dostępnymi po zalogowaniu i zapisuje je na swoich serwerach. Przeciwnicy aplikacji wskazują również, że może ona służyć do zdobywania informacji dla rosyjskich służb specjalnych. Jak sytuacja wygląda naprawdę?

 

Typowe warunki korzystania z FaceApp

Faktem jest, że polityka prywatności aplikacji FaceApp nie różni się od tej wymaganej przez np. aplikację Instagram. Wymaganie dostępu do mikrofonu, aparatu czy galerii jest powszechne i nie oznacza, że aplikacja będzie np. sama robiła zdjęcia czy nagrywała dźwięk. Nie ma również możliwości przesyłania nigdzie danych na temat tego, gdzie dzwonimy czy jakie strony odwiedzamy. Jedynym zapisem, który musi budzić niepokój, jest przechowywanie zdjęć przez aplikację FaceApp, nawet po ich skasowaniu przez użytkownika – jednak 99% użytkowników nie loguje się do aplikacji korzystając z niej, więc zdjęcia nie zostaną powiązane z żadnymi danymi. Według ekspertów aplikacja FaceApp nie żąda więcej uprawnień niż tyle, ile jest niezbędnych do jej działania – wiele innych aplikacji ma bardzo podobne warunki korzystania. Nie ma również żadnych dowodów na powiązanie aplikacji z rosyjskimi służbami specjalnymi – siedziba firmy jest w Rosji, ale dane przechowywane są na amerykańskich serwerach.

Czym według prawa jest kazirodztwo?

W Polsce za relacje kazirodcze pomiędzy członkami najbliższej rodziny rodziny – rodzeństwem lub rodzicami a dziećmi – grozi kara pozbawienia wolności. Takie relacje romantyczne lub seksualne nie są jednak egzekwowane w każdym państwie – dopuszcza je Hiszpania, Francja i Holandia, o ile tylko były one dobrowolne.

 

 

Kazirodztwo a prawo w przedwojennej Polsce

Pomimo zapisu w Kodeksie Karnym z 1932 roku, który stanowił, że kto spółkuje z krewnym w linii prostej, bratem lub siostrą, podlega karze więzienia do lat 5, bardzo niechętnie poddawano kazirodztwo egzekucji. W tamtych czasach prawo było tak rozmyte, że kary za czyny kazirodcze nie były zbyt restrykcyjne, jeśli już w ogóle się zdarzały. Tłumaczono się tym, że społeczeństwo nie ma powodu by zajmować się miłosnymi komplikacjami na tle życia rodzinnego. W przepisie pominięto stosunki pomiędzy dalszymi krewnymi oraz niestandardowe czynności seksualne. Jak się okazało, uczyniono to celowo. Przedmiotem zainteresowania były głównie przypadki, które mogły wpłynąć na “utrzymanie gatunku” oraz czystość rasy. Moralność publiczna i człowiecza godność nadszarpywane przez bycie ofiarą kazirodztwa spychane zostawały na dalszy plan.

 

Kazirodztwo a prawo we współczesnym Prawie Karnym

Od 1997 roku w Kodeksie Karnym widnieje art.201, na podstawie którego karane są czyny kazirodcze. Przepis ten stanowi, że każdy, kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, podlega karze pozbawienia wolności od trzech (3) miesięcy do pięciu (5) lat. Ochronie podlega tu przede wszystkim prawidłowe funkcjonowanie rodziny. Każdy czyn kazirodczy wśród najbliższych krewnych mocno wpływa na obowiązujące normy obyczajowe oraz dalsze relacje wśród nich. Jednak przy wymierzaniu kary nie bez znaczenia pozostaje układ personalny między najbliższymi członkami rodziny oraz ich wiek. Z tego względu nie każda czynność uwzględniona w art.201 kk jest uznawana jako kazirodztwo. Kodeks w artykule nie zaznacza każdej czynności seksualnej jako przestępstwo kazirodztwa, przy czym dokonanie przestępstwa określonego w art.201 kk następuje w chwili rozpoczęcia czynności uznawanej za obcowanie seksualne.

 

Kto ponosi odpowiedzialność za kazirodztwo?

Zgodnie z art.201 kk dopuścić się mogą:
1) wstępny (ojciec, matka, dziadek, babcia itd.),
2) zstępny (syn, córka, wnuk, wnuczka itd.),
3) brat lub siostra pochodzący od tych samych rodziców, lub rodzeństwo przyrodnie posiadające jednego wspólnego rodzica,
4) osoba przysposobiona lub przysposabiająca, czyli osoby, które w sposób formalny weszły w rolę rodziców oraz dzieci.

Osoba przysposobiona w relacji do syna lub córki lub odwrotnie nie może zostać objęta art.201 kk, tak samo jak przestępstwa kazirodztwa nie mogą względem siebie dopuścić się dzieci przysposobione, które nie były biologicznym rodzeństwem.

 

Kazirodztwo za zgodą obu stron?

Jeśli obie strony w sposób świadomy i dobrowolny obcują ze sobą płciowo oraz skończyły 17 lat, to również dopuszczają się przestępstwa kazirodztwa oraz mogą być pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Natomiast jeśli takiej zgody nie ma, np. dziadek zgwałci wnuczkę, to wtedy sprawca pociągnięty jest do odpowiedzialności na podstawie art. 197 § 3 pkt 3 kk, który określa przestępstwo zgwałcenia lub wymuszenia czynności seksualnej.

 

 

Konsekwencje kazirodztwa w Prawie Karnym

Za czyn kazirodztwa grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. W razie powtarzalności czynów kazirodczych w krótkich odstępach czasu ze z góry określonym zamiarem wobec tej samej osoby, będziemy mieć do czynienia z przestępstwem określonym w art. 12 kk, który wskazuje na działanie w warunkach czynu ciągłego. Jeśli zaś działania sprawcy będą polegać na wykorzystywaniu okazji bez z góry powziętego zamiaru, stosowany będzie artykuł art. 91 § 1 kk mówiący o ciągu przestępstw. Umożliwi to wymierzenie surowszej kary.

Przy czynach w stosunku do małoletnich bardzo często towarzyszą inne środki karne, tj. zakaz zbliżania się lub pojawiania w miejscach, gdzie może przebywać poszkodowany, nakaz okresowego opuszczenia lokalu, jeśli był dzielony z poszkodowanym, i zakaz prowadzenia działalności, które wymagają kontaktu z nieletnimi. Takie kary wymierzane są na czas określony lub nawet dożywotnio.

W przypadku skazania sprawcy za czyn kazirodczy wobec małoletniego dziecka, sąd karny, jeśli uzna za celowe orzeczenie pozbawienia lub ograniczenia praw rodzicielskich albo opiekuńczych, ma możliwość zawiadomienia odpowiedniego sądu rodzinnego na mocy art. 43c kk.